Travel to Egypt

by - 9/09/2015


Witajcie. 
Dzisiaj długo wyczekiwany post w którym znajdziecie zdjęcia ale i opowiem Wam trochę o moim wyjeździe do Egiptu. 

Zaczęło się to tak... dnia 15 sierpnia wyruszyłam na lotnisko by odbyć swój pierwszy lot samolotem. Już na samą myśl trzęsły mi się nogi. Powiem, Wam, że w momencie kiedy wzbijaliśmy się do góry to nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej bałam się tak o swoje życie. Teraz trochę się z tego śmieje, ale nie wtedy. Haha Sam lot był nawet przyjemny - piękny widok z okna i świadomość, że jestem co raz bliżej wymarzonych wakacji...



Kiedy doleciałam byłam chyba najszczęśliwsza na świecie. Odetchnęłam z ulgą i wiedziałam, że to będą wspaniałe wakacje. Jestem zwolenniczką słońca, wysokich temperatur, plaż i morza, przez co wyjazd właśnie w to miejsce wydawał się być spełnieniem marzeń...









Sam hotel był przepiękny. Wielki basen, wszędzie palmy, trawa, plaża, a przy niej cudowna rafa koralowa. Na terenie całego ośrodka można było uczestniczyć w wielu świetnych "zajęciach" : joga, wodny aerobik, siatkówka itd. Jedzenie też było niczego sobie. Każdego dnia mogłam próbować wielu całkiem nowych rzeczy, co bardzo mi pasowało bo uwielbiam jeść. Ogólnie były w ciągu dnia trzy główne posiłki, a między nimi pełno przekąsek, więc dla chcącego zawsze się coś znalazło o każdej porze dnia. Po kolacji, zawsze wieczorami grupa animatorów i inni tancerzy odgrywali show i prezentowali np. różne style tańca, tańce typowo afrykańskie czy egipskie. Były show z udziałem publiczności i przeróżne quizy oraz tańce. Miałam także okazję brać udział w zorganizowanym Beach Party, gdzie był pokaz ogni i świetna zabawa...



























Powiem, Wam, że mimo wszystko gdy jedzie się za granice trzeba znać język angielski. Bez niego ani rusz. U mnie nie jest z nim najlepiej, ale dzięki chęci myślę, że świetnie sobie poradziłam. Znajomość języków przydaje się nie tylko przy pytaniu się o drogę czy różne informacje, ale również w kontakcie z innymi osobami, rówieśnikami. Osobiście jestem z siebie dumna, że potrafiłam tak dobrze dogadać się - teraz już z moimi znajomymi - tak bardzo by tak bardzo się zżyć ze sobą. A rozstania chyba mi przyznacie nie są najmilsze.




Oprócz tego byłam na czterech wycieczkach. Odwiedziłam wyspę Hamata, nurkowałam, byłam w Marsa Mubarak, jeździłam quadami, po czym zwiedziłam wioskę beduińską a na koniec odwiedziłam zatokę Abu Dabab. Pływałam z żółwiami morskimi, łapałam rybkę Nemo i wiele wiele innych. Takie chwile chyba są bezcenne. Nikt nie jest w stanie Ci tego odebrać, a widoki i satysfakcja z tego co się widziała są bezbłędne. Brakowało mi tylko zobaczenia piramid, ale nie ostatni raz byłam w Egipcie.
































W skrócie powiem Wam, że nie wyobrażam sobie lepiej spędzonego czasu w Egipcie. Wspaniali ludzie, pogoda, atmosfera sprawiły, że dalej chcę tam wrócić i móc robić to samo co przez te dwa tygodnie. Coś wspaniałego.



Na koniec jeszcze pare piosenek tego wyjazdu: 





A jak Wam minęły wakacje? Piszcie w komentarzach.

Pozdrawiam, Olivia

Zobacz również

3 komentarze

  1. Wooooow
    http://happinessismytarget.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje marzenie to Egipt! :D

    ○ • chanelier.blogspot.com <---- kliiik! (mój blog) • ○

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie mogłem lecieć z Tobą.

    OdpowiedzUsuń

Cześć, jeśli właśnie miałeś zostawić komentarz to jest mi niezmiernie miło. Mam nadzieję, że wszystko się podobało.
Pozdrawiam, DalilaOlivia